„Kiedy więc usłyszycie o wojnach i pogłoskach wojennych, nie trwóżcie się” (Mk 13, 7 – 8).

                              TEN WPIS WARTO PRZECZYTAĆ DOKŁADNIE

Albrecht Durer - 'Czterej jeźdźcy Apokalipsy"

Albrecht Durer – ‚Czterej jeźdźcy Apokalipsy”

Słychać z daleka przybliżający się skowyt i ujadanie psów wojny, ale: „Kiedy więc usłyszycie o wojnach i pogłoskach wojennych, nie trwóżcie się. To się musi stać, ale to jeszcze nie koniec. Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu; będą miejscami trzęsienia ziemi, będą klęski głodu. To jest początek boleści. (Mk 13, 7 – 8).
”Nie trwóżcie się” – w pierwszym odruchu ludzkich sądów wydaje się, że łatwiej to powiedzieć Bogu niż zastosować ludziom. Nikt jednak z ludzi nie zna całej głębi Boskiej Miłości i wielkości Boskiego cierpienia z powodu grzechu stworzeń. Właśnie w cierpieniu i jego roli w pokonywaniu zła, kryje się tajemnica tej ewangelicznej zapowiedzi, która przejmuje swą grozą.
A jednak…, wstrząsający komentarz do tego fragmentu Ewangelii daje nam Eugeniusza Małaczewskiego (1895? -1922), o którym Artur Oppman (Or – Ot) napisał: „Był cichy, pracowity, górny; był w sercu promienny, a w myślach dziewiczo biały. Walczył za Polskę, śpiewał dla Polski i umarł z myślą o Polsce.”
Umarł przedwcześnie, młodziutko, zanim zalśniło pełnym blaskiem Jego wspaniałe pióro, nad którym unosił się ów Duch promienny i czysty, wędrujący prastarym szlakiem z Ziemi Polskiej do Nieba, wytyczanym przed Nim i po Nim, krwią ofiarną jej Obrońców.

”Ku jakiemuś wielkiemu upamiętnieniu ludzi przychodzi Wojna. Ażeby syn marnotrawny nawrócił się do Ojca, potrzeba było, aby mu zabrakło wpierw pokarmu świńskiego. Ażeby Ludzkość mogła się nawrócić do czegoś, co jest niezbędniejsze niż chleb powszedni, potrzeba było, aby wpierw Wojna zachwiała naszą samoubustwiającą się inteligencka kulturą oraz nadniszczyła chełpliwą cywilizację, która wyhodowała w sobie swe żądło samobójcze – technikę wojenną.

Nade wszystko jednak Wojna, tak mi się zdaje, musi mieć ten oto wyższy swój cel: za jej sprawą tu, na ziemi, ma się nagromadzić, stać się ciałem pewna ilość Miłości czynnej – tyle, ile jej potrzeba do pchnięcia świata na ścieżki wyprostowane, na drogę nową […].
Bo oprócz ohydy mrożącej krew w żyłach czyż nie rozkwita z Wojny najszczytniejsze bohaterstwo, poświęcenie się, szlachetność, to wszystko, co jest posągowym, heroicznym kształtowaniem Miłości czynnej? […].
A ja – czyżbym mógł bez wojny dostąpić łaski „zachłyśnięcia się Bogiem”? Czyżbym się odrodził, gdyby serca, które obojętnością zatyło, nie przypieczętował mi Bóg bólem nadludzkim, niby żelazem do białości rozpalonym, a na ma głowę nie nasypał rozżarzonych węgli nieszczęścia?[…]
Ale walka ze złem w imię Miłości Najwyższej trwać musi i będzie! Jeśli dotychczas zwyciężaliśmy zło, działo się to dlatego, iż walczące z nami hordy przerastaliśmy zawsze o jakaś jedyna piędź miłującego ducha, odmierzona królewskim szponem Orła Białego. Lecz jeśli chcemy zwyciężyć wszystko zło, musimy je wpierw przeróść je duchem Miłości o całe niebotyczne Tatry.
Są ludzie, którzy nie wierzą w to, iż duch w Narodzie może się wzmóc aż do takich szczytów. Oni sprawę wiekuistą, jaką jest Polska, mierzą spadkiem lub zwyżką waluty. Dla nich Polska ginie już wówczas, gdy cena na artykuły pierwszej dla nich potrzeby wynosi dziś aż tyle, gdy wczoraj wynosiła tylko tyle. Są to ci sami, którzy nawet w listopadzie 1918 roku nazywali szaleństwem wiarę w Niepodległość Ojczyzny. Oni to podczas wrażej nawały w lecie 1920 roku trwali w przerażeniu biernym, nie ćmiąc przypuścić, że stratowana do połowy Rzeczpospolita powstanie na nogi jednego dnia i nad zagrożoną Wisłą groźnie zaryczy niby srogi Lew okrutna moc w kościach czujący. Nie wierzyli wtedy, jakże uwierzą teraz?
A jednak w powszechnym zamęcie polskiej współczesności pełni się jakiś wielki czas. Godzina nadchodzi ostateczna.” ( E. Małaczewski, „Koń na wzgórzu”, Warszawa 1991, s. 175 – 178).

O Eugeniuszu Małaczewskim czytaj także na tej stronie http://cud1920.pl/740/eugeniusza-malaczewskiego-droga-na-polnoc

← powrót

Możliwość komentowania jest wyłączona.