Jak wojskowy dokumentalista mjr Bolesław Waligóra pomniejszył czyn i zasługę ks. Ignacego Skorupki i warszawskiej młodzieży – część I: Fałszywa troska

NIEGODZIWE MANIPULACJE W PIĘKNEJ, CZYSTEJ, SPRAWIE

CZĘŚĆ I: FAŁSZYWA TROSKA

Przełom w Bitwie Warszawskiej, powszechnie nazywanej Cudem nad Wisłą, i w całej wojnie polsko – bolszewickiej 1919 – 1920, nastąpił w niedzielę 15 sierpnia 1920 roku. Poprzedziły go wielodniowe ciężkie zmagania na całym Froncie Północno – Wschodnim. Szczególne znaczenie miała całodzienna Bitwa pod Ossowem w sobotę 14 sierpnia, gdy w nocy z 13 na 14 sierpnia bolszewicy przerwali pod pobliską Leśniakowizną drugą, i właściwie ostatnią polską linię obrony – bezpośrednio zagrażając Stolicy odległej od Ossowa około 15 km.
” Uświadamiając sobie tę bliskość, rozumiemy jak ważna była obronna faza walk Bitwy Warszawskiej, stoczonych głównie w rejonie Ossowa i Radzymina, pod ogólnym dowództwem gen. Józefa Hallera i przy znacznym udziale gen. Lucjana Żeligowskiego. Pod Ossowem zatrzymały atak wroga 221 i 236 Pułki Piechoty Wojska Polskiego, formacje ochotnicze, złożone z przedstawicieli wszystkich warstw społecznych i zawodowych. Szczególną chwałą okrył się w bojach pod Ossowem 236 P.P., zorganizowany w dzielnicy Praga z młodzieży warszawskiej przez por. Mieczysława Słowikowskiego. Kapelan pułku, ksiądz Ignacy Skorupka poległ w pierwszych minutach polskiego kontrataku, a Jego śmierć stała się ogólnopolskim symbolem obrony stolicy.” (podkr. CWU)napisał dr Jan Tarczyński, dyrektor Centralnej Biblioteki Wojskowej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie, we wstępie do wznowionego opracowania mjr Bolesława Waligóry na temat Bitwy pod Ossowem ( B.Waligóra, „Bitwa Warszawska 1920 Bój pod Ossowem i Leśniakowizną w dniu 14 VIII 1920R.”, Warszawa 1932, reprint, bez numeracji stron)
waligora

mjr Bolesław Waligóra (1898 – 1940) uznawany w II Rzeczpospolitej, jak i obecnie, za wybitnego dokumentalistę i archiwistę wojskowego, był związany z obozem piłsudczykowskim. Wydał sporo opracowań kompilacyjnych, poświęconych wybranym fragmentom wielkiej Bitwy Warszawskiej. Sam też brał udział w walkach o Radzymin jako dowódca kompani. Przez swoich dowódców ceniony i nagradzany awansami i odznaczeniami za pracowitość, poświęcenie i skromność – tak na polu walki, jak i w pracy dokumentacyjnej, w której uznawany był jako wybitna osobowość polskiej archiwistyki wojskowej. W II Rzeczpospolitej był dyrektorem Archiwum Wojskowego, obecnie jest patronem Centralnego Archiwum Wojskowego.

Toteż niemałe zdumienie budzą jego manipulacje dokonane wokół Osoby ks. Ignacego Skorupki – gorliwego kapłana i bohatera narodowego z pod Ossowa – postaci na miarę błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki – pomijanego i pomniejszanego przez sanacyjny establishment przez cały okres II Rzeczpospolitej. Gorzkie owoce tamtego czasu pojawiają się i dzisiaj, gdy pragniemy gloryfikować Osobę ks. Skorupki według jego zasług.

FAŁSZYWA TROSKA.
We wspomnianym wyżej opracowaniu Waligóry na temat Bitwy pod Ossowem znajdują się takie jego stwierdzenia, cyt.: „Przejdźmy teraz do udziału ks. Skorupki w walce. […] ks. Skorupka, który mógł odejść do tyłu, prosił, by mu pozwolono iść w tyralierze do natarcia. Szkoda jednak dla legendy, że natarcie, w którym poległ ks. Skorupka, załamało się i nie doprowadziło do odrzucenia wroga.” (Tamże, ostatnia strona tekstu)
Niby nic, niby pozytywnie – a jednak, porcja jadu została przesączona. Bo pospieszając tokiem rozumowania i intencji autora, należałoby stwierdzić, że jeszcze większą szkodą dla legendy o bohaterskim kapłanie, było to, że to natarcie nie doprowadziło na przykład do całkowitego zakończenia bitwy na Przedmościu Warszawskim; albo i zakończenia całej wojny. Nieco dalej zajmiemy się przebiegiem tego pierwszego starcia, na razie warto zwrócić uwagę w tym akapicie, na rzekomą troskę i dbałość Waligóry o legendę bohaterskiego księdza.
Ale troska to tylko pozorna, bo nieco dalej czytamy: „Sadzę jednak, że nie należy wyolbrzymiać znaczenia boju pod Ossowem oraz czynu ks. Skorupki, gdyż tym uwłacza się pamięci tego bohaterskiego księdza.” (Tamże, ostatnie zdanie na ostatniej stronie).
Może w tym miejscu należałoby się uszczypnąć, jak podczas złego snu, aby dokładniej określić gdzie jesteśmy. Popatrzmy na synonimy słowa „uwłaczać”, które oznacza: szarpać, szargać, przynosić ujmę, pogrążać, zniesławiać, oczerniać, szkalować.

Skąd taka sprzeczność ? I właściwie w jaka rolę wchodzi tutaj autor? Fałsz tej wypowiedzi jest odczuwalny na odległość, i wydaje się, że odsłania ona prawdziwe intencje i zamiary autora wobec prawdy, do zbadania której został powołany jako „wybitny” wojskowy dokumentalista.

Pytania te będą bardziej zasadne, gdy uważniej przyjrzymy się opracowaniu Bolesława Waligóry, poświęconego Bitwie pod Ossowem i Leśniakowizną.
Okaże się bowiem, że autor w szczególny sposób, przez zastosowanie manipulacji, będzie skwapliwie realizował swoje stwierdzenie, „że nie należy wyolbrzymiać znaczenia boju pod Ossowem oraz czynu ks. Skorupki, gdyż tym uwłacza się pamięci tego bohaterskiego księdza.”
Czytaj dalej następny wpis część II – „Dziwne zabiegi wokół śmierci ks. Skorupki” oraz następne wpisy z tego cyklu
Czesław Wójcik – Uglis

← powrót

Możliwość komentowania jest wyłączona.