Do Poety Kazimierza Józefa Węgrzyna

Dom swój zbudowałeś z wierszy
Na ocalałej skale polskiego przeznaczenia
Rozogniasz w nim płomień Polskiego Ducha
Za rozpałkę służą Ci uskrzydlone strofy

Z wiarą przyprawiasz im skrzydła
A one
Jak pneumą kadzideł
Wzlatują do Nieba

Przykładają je do ran Polscy Święci
Młodociani obrońcy Lwowa
Męczennicy Wołynia
Zesłańcy Sybiru
Żołnierze z Katyńskich Dołów
Ofiary smoleńskiego lotniska
Więźniowie niemieckich obozów
Pomordowani w ubeckich katowniach
Rozstrzelani Profesorowie z Krakowa i Lwowa
Polscy obrońcy Żydów
Górnicy z Kopalni Wujek
Obrońcy Cudu nad Wisłą

I wszyscy
Z niedokończonej Litanii Polaków
Bezimienni tułacze minionego czasu
Zapomnianych miejsc
I nieznanych okoliczności

Twoje wiersze
Wilgotne od Ich krwi i łez
Z modlitwą
I nową Nadzieją
Wracają z powrotem na Ziemię
Gdzie jest jeszcze czas Wielkiego Piątku

Czesław Wójcik – Uglis

← powrót

Możliwość komentowania jest wyłączona.