Dzień dobry wierszu

Motto:
Umarła ona (Poezja), ta wielka
Niepojednanych dwóch sfer pośrednica,
Ocean chuci i rosy kropelka,
Ta monarchini i ta wyrobnica

„Na zgon poezji”, Norwid

Dzień dobry wierszu
Przyszedłem cię odwiedzić
Zapytać jak się masz
Gdyż (jak słyszałem)
Podupadła na zdrowiu
Twoja matka Poezja
I może już wkrótce
Odbędzie się Jej uroczysty pogrzeb

Kto teraz będzie cię pieścił
Czesał twe jasne włosy
Karmił poił i bronił
Przed atakami nadchodzącego czasu

Już poeci nabłyszczają oliwą swe wieńce laurowe
Grafomani ostrzą stępiałe pióra
Którymi będą sztyletować wylęknioną Prawdę
Wielki cenzor choć martwy
Opadłą unosi powiekę
Rozzuchwalone biesy historii
Merdają ogonami
Na widok ogłupionych tłumów

A cóż ty
Nie większy niż palec Dawida
Zaciśnięty na kamieniu wkładanym do procy
Może jednak
Nie zapomnisz o swym szlachetnym pochodzeniu
I wypowiesz Słowo
Które piorunem uderzy w plugawą skorupę

Ty znów
Podejmiesz trud Syzyfa
By głupców uczyć mądrości
Mądrym poskramiać ich pychę
Kundle wiązać na łańcuch
Drapieżców kiełzać arkanem

Ty osądzisz niesprawiedliwych sędziów
Ujawnisz imiona zdrajców
Kłamcom wypiszesz przepustkę do piekła

Będziesz warował jak pies
Na granicy dobra i zła
Na kolanach będziesz zbierał
W białe ręczniki Miłości
Świętej krwi przelanie
Będziesz lizał i opatrywał
Zbolałe rany Narodu

Do czasu
Aż Zmartwychpowstanie

Czesław Wójcik – Uglis

← powrót

Możliwość komentowania jest wyłączona.