Portret „artysty”

Włosy
Zwichrzone podmuchami zmiennych emocji
Oczy
Z niespokojnym spojrzeniem
Jakby zza mgły tajemnych przeżyć
Usta
Nie znające milczenia
Czaszka
Lepiej do niej nie zaglądać
Ani w nią nie pukać
Ze względu na nieprzyjemne echo absolutnej próżni

Wypuszczony nago do lasu
Mógłby przerazić dzikiego zwierza

Jego ulubione zajęcie to robienie instalacji
(ale nie takich domowych
jak podłączenie prądu albo odprowadzenie ścieków
tym niech się zajmują zwyczajni śmiertelnicy)
„Powołany” przez sztukę do wyższych celów
Instaluje w umysłach ludzi „nowe” wartości

Aby być lepiej rozpoznawalnym
W czasie upału
Założy na głowę starą wełnianą czapkę
Może też wpaść na jakiś pomysł
Podrze Biblię w kawałki
Albo wetknie coś do psiej kupy
Bo brak talentu ma zastąpić prowokacja i zadziwienie

Jest ulubieńcem mediów z którymi pozostaje w symbiozie
(oni go żywią i bronią przed resztkami zdrowej krytyki
on dostarcza im tematów zastępczych
by nie musieli zajmować się realną rzeczywistością)
Nie szkodzi że głupi
Ważne że politycznie poprawny
Święty świecki
Nowy rewolucjonista
Wylansowany na idola
Ku uciesze ogłupionego tłumu

Uwaga
Wychodzi na scenę
Dziennikarze kopią się po kościach
Aby zająć lepszą pozycję
Zbliża się bowiem historyczny moment
Może nastąpi otwarcie galerii niewidomych malarzy
Albo koncert głuchoniemych muzyków
Może
A jednak znów to samo
Gitara bez strun i nuty przekręcone do góry nogami

Czesław Wójcik – Uglis

← powrót

Możliwość komentowania jest wyłączona.