Sposób na komara

Nie potraktowałem cię po europejsku
Raczej z azjatyckim podstępem
Pozwoliłem niby z przyjaźni
Usiąść na moim karku

Na nic zdało się powoływanie na ekologię i tolerancję
Liberalne prawo mniejszości
Do prześladowania większości
Na nic certyfikat krwiopijcy i roznosiciela chorób
Nie pomogły twoje koneksje i znajomości
Jak i to
Że podobno poznałeś
Smak niebieskiej krwi wysokiego komisarza

Do zadania ciosu wystarczyła chwila twojego upojenia
Gdy zapuszczałeś w skórę bolesną strzykawę
Pac
Prosto w zęby
Aż nakryłeś się cienkimi nogami
A błonkoskrzydła
(czy jak je tam nazywałeś)
Posłużyły za wieniec pogrzebowy

Czesław Wójcik – Uglis

← powrót

Możliwość komentowania jest wyłączona.