Bóg, Orzeł i Ojczyzna

W szkole nauczyciel opowiadał uczniom historię pewnego orła, który przez długie lata był trzymany w klatce. Wypuszczony na wolność nie potrafił latać. Chodził więc po ziemi, między kurami, i żywił się tym co znalazł na klepisku.
– Czy taki orzeł to jeszcze orzeł, czy już kura? – Pytał nauczyciel.
– Taki orzeł, to orzeł, który nie umie latać – mówili jedni.
– To prawie kura – mówili inni.
– A Wy, kim chcecie być? – Pytał nauczyciel.
– ORŁAMI !! – Wykrzyknęli uczniowie.

A gdyby tak, Tego Orła wziąć najpierw na ręce, przytulić do piersi, opatrzyć jego rany, wynieść na wzgórze, pokazać horyzont i bezmiar przestworzy w noc pełną gwiazd, rozłożyć jego skrzydła, ustawić pod wiatr, i – modląc się, z nadzieją – czekać…, aż wzleci!

Kto dziś będzie uczył młode polskie orły wysokiego lotu, gdy tak wielu zajmuje się skubaniem kur?
Nasz Naród miewał w swoich dziejach niezwykłe wzloty i tragiczne upadki. Dotąd zawsze, jak Feniks z popiołów, odradzał się do życia. Dziś przeżywamy może najgłębszy, i najbardziej dramatyczny kryzys w naszej historii. Polem walki jest teraz sumienie każdego z nas. To w głębi naszych serc i dusz, ulokował się front zmagań między dobrem i złem. W rzeczywistości, której wielu z nas nie przewidziało, trzeba zdać egzamin z wierności Bogu i Ojczyźnie – nie zapominając o honorze, i niezłomności poprzednich pokoleń.

Nadzieja w Tym, Który wytycza orłom podniebne szlaki.

Czesław Wójcik – Uglis

 

← powrót

Możliwość komentowania jest wyłączona.